Archiwum kategorii licencjonowanie

Kreml Mobile OS

Rosjanie będą mieli własny mobilny system operacyjny. Właśnie nawiązali współpracę z fińską firmą Jolla, utworzoną przez pracowników, którzy odeszli z Nokii przed przejęciem jej części przez Microsoft. Podstawą nowego systemu operacyjnego będzie Jolla – system rozwijany w modelu open source. Nieco więcej światła rzuca rosyjski minister telekomunikacji Nikołaj Nikiforow, gdyż w wywiadzie, którego udzielił dziennikowi RBC, wspomniał, że nowy system ma osiągnąć udział rynkowy na poziomie 50% do 2025r., w późniejszym etapie do prac nad rozwojem systemu dołączą inne kraje z regionu BRICS (Brazylia, Indie, Chiny, Afryka Południowa).

Oczywistym celem jest zatem radykalne zmniejszenie udziału amerykańskich systemów operacyjnych na rynku mobilnym w Rosji. Analitycy Gartnera podają, że obecnie liderem jest tam Android z udziałem 81%, na drugim miejscu znajduje się iOS z udziałem na poziomie 15%. Obecnie udział systemu Sailfish oscyluje w okolicy 0,5%, nieco więcej niż BlackBerry, ale mniej niż Windows Phone (Windows Phone i Blackberry razem wzięte mają 3 % globalnego rynku – źródło: IDC, maj 2015).

Sprawę nowego systemu żartobliwie skomentował czeski tygodnik E15.
Kremlin OS
Jestem przekonany, że ten humorystyczny kolaż jest niezrozumiały poza krajami byłego bloku wschodniego i trafia głównie do dzisiejszego pokolenia 40+, które miało okazję poznać słynną rosyjską grę.

Nie jest to pierwszy przypadek, w którym Rosjanie postanawiają zbudować własny system operacyjny. Pięć lat temu uruchomiono projekt rządowy systemu, który miał być głównym rywalem Windows, ale już dwa lata później projekt zamknięto. W sferze rządowej wiele rosyjskich komputerów działa pod kontrolą jednej z dystrybucji Linuksa. Własny system operacyjny wykorzystujący dostępną technologię open source (Linux albo BSD) wykonały dwa inne totalitarne reżimy – Kuba (Nova) i Północna Korea (Red Star).

To nie tylko system
Głównym światowym dostawcą użytkowej elektroniki są Chiny i Korea, ale Rosjanie również produkują mikroprocesory. Jednym z takich dostawców jest firma MSTC, aktywna od 1992. Niestety nawet najnowszy komputer Elbrus-4C pozostaje w tyle w stosunku do zachodnich technologii o kilka lat.

Myślisz o Microsoft Office 2013? Uważaj na nową licencję

Najnowszy pakiet biurowy będzie licencjonowany na mocy nowej EULA. W skrócie – wersja pudełkowa będzie zachowywać się tak, jak dawniejsze OEM, czyli będzie przywiązana do komputera i systemu, na którym pakiet został aktywowany po raz pierwszy. Oznacza to, że użytkownicy w firmach, które zakładają długoletnią eksploatację oprogramowania (na przykład aż do ukończenia jego wsparcia technicznego) będą płacić wielokrotnie za ten sam produkt. Będą zmuszeni do zakupu nowej wersji pełnej (pudełkowej) razem z nowym komputerem, co oczywiście radykalnie podnosi koszty.
Ruch ten może być odebrany jako zachęta do korzystania z modelu subskrypcyjnego Office 365, ale nie sądzę, by polskie przedsiębiorstwa były zadowolone zmianą licencyjną. Ciekawe co na to organizacje antymonopolowe UE, bo wedle mojej wiedzy Office 2013 nie będzie mieć żadnej wersji, którą będzie można przenosić między komputerami – a to ma miejsce w wielu firmach w miarę wymiany sprzętu.
Jako ciekawostkę podam, że nadal 25% plików biurowych DOC, które dostaję z różnych firm z zewnątrz i organizacji społecznych, pochodzi z pakietu Microsoft Office 2000. Na pierwszym miejscu znajduje się Office 2003 (45%). Najwyraźniej ludzie nadal nie chcą wstążek, eksploatują oprogramowanie, które już kupili, a nowy model licencjonowania na pewno się im nie spodoba.

Źródło informacji jest tu. Tekst na temat licencjonowania Office’a 2013 przygotowuje Ewa Stiller.

Aktualizacja!
Microsoft zmieni jednak umowę licencyjną EULA dla pakietu Office 2013. Prawdopodobnie zadziałał nacisk odpowiedniej komisji Unii Europejskiej.

Tagi: , ,