Archiwum kategorii łączność

Trudna droga HTML5 na smartfony

Testowałem niedawno pewną mobilną aplikację webową HTML5, którą znam z wydania desktopowego. Jest to front end do internetowego odbiornika SDR, zainstalowanego na holenderskim uniwersytecie w Twente. Wersja stacjonarna ma dość ciekawą własność – na niej załamuje się przeglądarka Safari w większości iPhone’ów – testowałem na 4S *), 5 i 5S. Z kolei wersja mobilna nie działa poprawnie, dźwięk jest przerywany, o płynności wyświetlania nie ma co marzyć. Z kolei na Androidzie w wersji mobilnej obsługiwany jest jedynie Firefox, ale nie ma dźwięku. Po włączeniu w przeglądarce „opcji stacjonarnej”, dźwięk działa, ale tak samo źle, jak na iPhonie.
DSCF8084

Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale one jedynie potwierdzają regułę – HTML5 to prawdziwa droga przez mękę. Alternatywą byłby oczywiście Flash, który działa świetnie w Motoroli Droid 2 i większości Samsungów z Androidem, daje się założyć także na innych smartfonach, o ile mają starszą wersję Androida niż KitKat. Niestety jest to platforma skazana na wymarcie na smartfonach.
Być może szansę miałaby Java, ale jak dotąd nikt nie napisał sensownego JRE dla Androida, by móc tam uruchomić aplety.
Produkty Apple’a tu odpadają całkiem z racji na sztuczne ograniczenia platformy – zgodnie z umową licencyjną nie ma możliwości uruchomienia żadnego interpretera ani środowiska uruchomieniowego dla innego języka.
Nic dziwnego, że nadal mamy mnóstwo różnych „apek” i nie doczekaliśmy się żadnego powszechnego standardu bardziej zaawansowanych aplikacji webowych.

edit – oczywiście chodziło o iPhone’a 4S (napisałem początkowo 4GS – przepraszam za pomyłkę). Testowałem praktycznie każdy z iPhone’ów, żaden z nich nie spełniał moich potrzeb. Tak na marginesie – na mobilnej wersji WebSDR z Twente załamuje się przeglądarka Safari i prawdopodobnie ten błąd da się wykorzystać. Być może właśnie na podstawie tych doświadczeń powstanie nowa wersja jailbreakme.com.

SDN i bezpieczeństwo

Chociaż przy wdrożeniach SDN najczęściej mówi się o elastyczności dostarczania usług, nie można zapominać o bezpieczeństwie. Sieć definiowana programowo może przyczynić się do radykalnej poprawy bezpieczeństwa.

Oto przykładowy schemat – telefon internetowy VoIP, który zestawia połączenie między dwoma urządzeniami. W tradycyjnym modelu sieć dedykowana dla VoIP (bo tylko w osobnej podsieci eksploatujemy telefony VoIP, prawda?) jest skonfigurowana w taki sposób, że każde urządzenie może komunikować się z każdym. Tymczasem w modelu SDN można zintegrować kontroler SDN z aplikacją VoIP w taki sposób, że przed zestawieniem połączenia kontroler najpierw przygotowuje bezpieczny tunel między urządzeniami, konfiguracja zostaje uruchomiona, a dopiero potem infrastruktura VoIP zestawia żądane połączenie głosowe lub wideo. Po zakończeniu rozmowy tunel znika – jest dekonfigurowany. Takiej elastyczności nie da się osiągnąć bez pomocy SDN.

Dlaczego jest to bezpieczniejsze od standardowych połączeń? Bo nie da się zestawić połączeń poza tymi, które są skonfigurowane w kontrolerze i infiltracja sieci przez napastnika lub jego złośliwe oprogramowanie jest o wiele trudniejsza. Więcej na ten temat powiemy na pierwszej w Polsce konferencji w całości poświęconej technologii SDN.

Następca Nokii E72

Prawie trzy lata temu zastanawiałem się nad nową platformą, która mogłaby zastąpić zabitego przez Nokię Symbiana. Rozważałem BlackBerry, a także nowoczesne smartfony z systemem Android, ale wszystkie dzisiejsze dotykowe telefony miały jedną istotną wadę – krótki czas pracy na jednym ładowaniu akumulatora. Jeden dzień to jest zdecydowanie za mało. Posiadacze iPhone’ów narzekali na to, że ich smartfon nie przetrwał nawet jednego dnia, rekord pobił iPhone redaktora naczelnego – błąd w oprogramowaniu firmy Apple sprawił, że czas pracy nie przekraczał czterech godzin. Samsungi Galaxy były tylko trochę lepsze, bo i tak trzeba było je ładować codziennie.

Wszystko wskazuje na to, że znalazłem telefon, który może godnie zastąpić Nokię E72.

Oto dowód:
bateria Krueger&Matz Drive
Producent zastosował bardzo rozsądne podejście. Skoro nie można sprawić, by smartfon pobierał mniej energii, to trzeba go wyposażyć w akumulator o właściwej pojemności. Tutaj zastosowano aż 4000mAh. Żaden z testowanych przeze mnie uprzednio smartfonów nie mógł się pochwalić takim czasem działania!

Warunki testów oddawały rzeczywiste wykorzystanie – jedna karta, sieć 2G, normalne wykorzystywanie telefonu, w tym synchronizacja trzech kont pocztowych, komunikator internetowy i przeglądarka, słuchanie muzyki na słuchawkach. Jak widać na wykresie, w ciągu trzech dni nie ładowałem telefonu ani przez chwilę.

Dlaczego nie ma tagu „technologia importowana”? Bo smartfon ten powstał dla polskiej firmy.

Nowa odsłona starej technologii

Pagery gościły już na tym blogu. Urządzenia te w Polsce nigdy nie zyskały wielkiej popularności. Główną przyczyną była jednostronna komunikacja, czyli brak powszechnie dostępnych telefonów stacjonarnych z niezawodnie działającymi automatycznymi połączeniami międzymiastowymi. Obecnie pagery mają swoją niszę w centrach logistycznych albo … w restauracjach. Na targach CeBIT była oferta właśnie takich urządzeń, kierowanych do restauracji, do przywołania pracowników w obrębie firmy (np. w dużym sklepie lub szpitalu).
DSCF7727
DSCF7733
Odbiorniki mogą być duże i trudne do zgubienia (jak wyżej) lub małe, łatwe do noszenia:
DSCF7726
DSCF7725
W odróżnieniu jednak od muzealnego Polpagera, nie będzie to usługa kierowana do wielu abonentów. Obejmie ona zasięgiem jedynie budynek jednej firmy (na przykład restauracji), ale tam sprawdzi się doskonale. Można postawić czarny dysk na stole i gdy nadejdzie pora odbioru przygotowanej potrawy, urządzenie powiadomi o tym głodnego gościa.

Samolotowe teorie spiskowe

Temat wypadku lotu MH370 (Boeing 777-200ER, wystartował z Kuala Lumpur w drodze do Pekinu 8 marca o 16:41 czasu UTC, 00:41 czasu lokalnego) jest obecny na pierwszych stronach wielu gazet. Od początku rodziły się teorie spiskowe, obecnie oficjalnie mówi się o uprowadzeniu samolotu przez kogoś, kto dobrze znał się na pilotażu, a nieoficjalnie wspomina się o kilkutonowym ładunku złota. Pilot tego samolotu wyłączył transponder, zablokował całą komunikację elektroniczną, poza automatycznym modułem wysyłającym przez łącze satelitarne Inmarsat informację o pracy silników i zawrócił z zaplanowanej drogi, udając się w nieznanym kierunku. Tutaj jest tekst na ten temat na portalu Niebezpiecznik.pl.
Więcej »

Na wizji i fonii

Zapraszam uprzejmie wszystkich czytelników Technobloga do nowego projektu. Dziś startuje Technoblog na Wizji i Fonii – będą to publikowane co pewien czas krótkie materiały wideo.
Oto pierwszy z nich, który nie tylko zapowie cały cykl, ale będzie niejako łącznikiem między starą a nową technologią.
Życzę Państwu dobrego odbioru!

Telewizja internetowa

Gdy zaczynałem swoją przygodę z multimediami, samo słowo „multimedia” określało coś w rodzaju pokazu slajdów z nałożoną muzyką, a dwa filmy z katalogu FUNSTUFF na płytce instalacyjnej Windows 95 były wesołą ciekawostką. Potem pojawiło się normalne wideo, dobrej jakości, dystrybuowane przez Internet, wyrósł fenomen Youtube’a. Obecnie w IDG mamy pełnowartościowe studio wideo (dwa strumienie o sumarycznej rozdzielczości grubo powyżej HD), prowadzimy także eseminaria, które cieszą się sporą popularnością.
Pierwszy pokaz online zrobiliśmy w 2009r. a transmisja na żywo jest u nas standardem od 2010r. Rok później z naszego studio transmitowaliśmy obraz przynajmniej raz w miesiącu. Regularnie prowadzimy takie eseminaria, mamy świetny kontakt z widzami za pomocą czatu online, zdarzają się też telefony. Robiliśmy także o wiele ciekawsze projekty. Mój kolega z biurka obok, Paweł Choiński, kierownik produkcji TV w IDG mówi:

W czerwcu 2010 roku w ramach konferencji „Wolność i Bezpieczeństwo” zestawiliśmy dość oryginalne połączenie wideokonferencyjne z Indiami. Debata prowadzona była w tradycyjny sposób, w języku polskim, przed publicznością zgromadzoną w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Uczestnikiem tej debaty był jednak anglojęzyczny prelegent. Dzięki połączeniu systemu nagłośnienia i dźwięku uczestnik debaty z Indii otrzymywał przekaz wideo z Teatru z tłumaczeniem (w czasie rzeczywistym) całego spotkania na język angielski, podczas gdy lokalnie jego wypowiedzi słyszane były na sali z nałożonym tłumaczeniem drugiego tłumacza symultanicznego.

W dobie takiego doświadczenia ciekawie wygląda poniższa informacja prasowa, którą otrzymałem w ubiegłą sobotę:

Witam, przesyłam informacje prasową o pierwszym w historii polskiego internetu webinarium realizowanym w formie programu telewizyjnego, z telefonami od internautów.

My emitujemy takie programy raz w tygodniu (w ubiegłym roku było 51 transmisji). Nasze studio wygląda tak:
Studio

A taki widok ma przed sobą nasz kamerzysta.
Widok kamerzysty

Oto część audio w reżyserce, korzystamy z profesjonalnego miksera (16 kanałów, odsłuch, dwie subgrupy).
Część audio

Koniec ery analogowej

23 lipca o godzinie 6.00 w Giżycku symbolicznie wyłączono nadawanie analogowego sygnału telewizyjnego na terenie naszego kraju. Historycznego przełączenia sygnału analogowego na sygnał cyfrowy dokonali wspólnie: Minister Administracji i Cyfryzacji Michał Boni, Prezes UKE Magdalena Gaj, Przewodniczący KRRiT Jan Dworak oraz Prezes Zarządu TVP Juliusz Braun. W ten sposób zakończyła się era telewizji analogowej. Modernizacja ta była dość kłopotliwa, gdyż wymagała wprowadzenia całkiem nowej technologii dosyłu, a także kodowania i dekodowania sygnału. Zmiana nastąpiła po obu stronach: od nadajników, aż po dekoder w odbiorniku. Subiektywnie jakość odbioru jest o wiele lepsza niż przy sygnale analogowym nawet przy tej samej instalacji antenowej.

W Polsce obserwowaliśmy dwie takie zmiany – wprowadzenie telewizji kolorowej oraz zmianę standardu kodowania kolorów z SECAM na PAL. Obecna zmiana jest o wiele poważniejsza, gdyż całkowicie zmienia sposób kodowania informacji i nie jest zgodna wstecz bez wprowadzenia specjalnego dekodera. Dodatkowo cyfrowy charakter sygnału uniemożliwia budowę bardzo prostych odbiorników, nad którymi pełną kontrolę posiada konstruktor.
W nowszych telewizorach dekoder jest już wbudowany. Nadal jednak, podobnie jak to miało miejsce dawniej w sygnale analogowym (OIRT/CCIR, PAL/SECAM, odstęp fonii 6.5MHz/5.5 MHz, czy dźwięk AM we Francji) występuje podział standardów: Polska używa innego kodeka obrazu (kraje zachodnie wdrożyły MPEG-2 a w Polsce mamy MPEG-4: H.264/AVC).

Nie zmieniło to jednak analogowego sygnału nadal obecnego w polskich kablówkach, posiadacze starszego sprzętu mogą również użyć przystawek z lokalnym modulatorem. Jest to jedyny sposób, by odbierać dzisiejszy program na muzealnych odbiornikach lampowych:

blwdr
Na zdjęciu – telewizor Belweder podczas testów w trakcie odnawiania. Telewizor był produkowany od 1957r. (powstało około 150 tys sztuk) i był pierwszą konstrukcją tego typu opracowaną całkowicie w Polsce (Wisła była licencjonowana z b.ZSRR). Była to nowoczesna jak na owe czasy konstrukcja. Fotografia użytkownika Marcin K. z forum trioda, gdzie zbierają się m.in. pasjonaci technologii lamp elektronowych.
Technicznie da się oglądać dzisiejszy cyfrowy multiplex na telewizorze z lat pięćdziesiątych!

Aplikacje a jakość łączy

Konstruktorzy aplikacji muszą wziąć pod uwagę różne warunki ich eksploatacji. Chociaż w reklamach usług dostępu do Internetu nie wspomina się o takich miejscach, aplikacje mobilne muszą działać także wtedy, gdy opóźnienia sięgają dziesiątek sekund, a na łączach ginie ponad 10% pakietów. W takich warunkach nie działa mobilny klient poczty Exchange, nie da się zamapować dysku przez CIFS, VPN w technologii PPTP zrywa połączenie, a jedyne co czasami działa, to SSL VPN w systemach takich jak Linux i OS X. Pocztę da się odebrać jedynie przez Web Access. Nie działał mobilny klient systemu ERP, nie dało się synchronizować danych do mobilnego CRM. Jeśli w firmie wdraża się system mobilny, należy wziąć pod uwagę także możliwość połączeń o bardzo niskiej jakości. Należy zadać sobie pytanie – czy producent w ogóle testował aplikację do pracy przy łączu rodem z ubiegłego wieku?
Oto przykład wzięty z praktyki – jest to łącze komórkowe dostarczane przez jednego z polskich operatorów. Na 1272 wysłanych pakietów ICMP echo, odpowiedź otrzymano 1056 razy (czyli utracono 16% pakietów), średni czas od wysłania do powrotu to 11 sekund (tak – 11 tysięcy milisekund!), maksymalny zarejestrowany to 41s. Modem cały czas zgłasza dostępność sieci w technologii EDGE, sygnał na poziomie -74dBm (czyli silny). Lokalizacja – 60km od Warszawy, województwo mazowieckie. Pomiar wykonany 8 lipca 2013r. Jeśli wierzyć użytkownikom, jakość usług transmisji danych w tym miejscu u tego operatora pozostaje na tym samym poziomie od 2002r.

Szybka komunikacja

Telefony komórkowe zdominowały dzisiejszą komunikację i bardzo ułatwiają pracę. Korzystamy z nich praktycznie codziennie. Przyzwyczailiśmy się do nowoczesności w kieszeni, do wiadomości SMS, poczty elektronicznej i różnych aplikacji. Czy jednak tak popularny SMS dostarczany w ciągu kilku sekund naprawdę jest najszybszym sposobem przesłania krótkiej wiadomości tekstowej?
Oto przykładowy pojedynek między dwoma użytkownikami telefonu komórkowego i dwoma krótkofalowcami (fragment programu Jay’a Leno):

Tak, ten pan naprawdę nadawał cytowaną potem wiadomość.
Jak widać wpisanie i wysłanie wiadomości SMS trwa dłużej niż nadanie tych samych znaków alfabetem Morse’a przez wprawnego telegrafistę. Pojedynek SMS kontra replika kolejowego telegrafu z epoki pary i elektryczności można znaleźć tutaj.

Używany tam klucz został wyprodukowany przez istniejącą do dziś firmę Vibroplex. Z bliska wygląda tak:
cw02
Klucze te nie były popularne w Polsce, u nas telegrafiści musieli sobie radzić inaczej.

Dopiero nowoczesne techniki wpisywania wykorzystujące słownik i rozpoznawanie grup liter (T9, Swype) umożliwiają prześcignięcie technologii wymyślonej jeszcze w XIX wieku.
Zaprezentowane tempo nadawania jest typowe dla szybszych stacji na amatorskich pasmach. Co najmniej w takim tempie pracowali radiooficerowie na polskich statkach. Przy wiadomościach, które nie wymagały zapisu treści można było nadawać jeszcze szybciej.
Od telegrafii i wiadomości SMS wielokrotnie szybsza jest cyfrowa transmisja danych, obecna we wszystkich smartfonach. Cyfryzacja sprawiła, że użytkownik smartfona może pobierać (i wysyłać) treści multimedialne, może korzystać z poczty elektronicznej i komunikatorów internetowych. Razem z tą prędkością pojawiło się jednak zjawisko przesycenia nawałem treści.