…jeśli się nie umie z niego korzystać. Co pewien czas w mojej skrzynce oprócz pospolitego spamu znajdują się również maile podobne do tego, który otrzymał dziś nasz naczelny:
zrzut
Przyczyną zdenerwowania tego pana był problem zwany popularnie gąsienicą adresów (nie, nie łańcuszkiem maili, to inne zjawisko).
Oto geneza gąsienicy:
– Osoba taka jak pani Anna D. z firmy Inmedia wysyła mailingi i nie ma pojęcia o tym, jak należy to poprawnie robić.
– Każdy z odbiorców mailingu otrzymuje kompletną listę maili.
– Jeśli na choć jednym z komputerów, który taki mailing otrzymały, znajdzie się złośliwe oprogramowanie posiadające harvester adresów (narzędzie do pozyskiwania wszystkich adresów e-mail), to cała lista odbiorców oryginalnego mailingu trafia do bazy spamerskiej.
– Na skrzynkę docelowo przyjdzie więcej spamu.

Kiedyś interesowałem się tym tematem, do analizy posłużyłem się tymczasowymi adresami udostępnianymi przez portal o2 (domeny jadamspam oraz łykamspam – 🙂 ). Od odpowiedzi na podobny mailing do pierwszego spamu mijają średnio dwa tygodnie.
Swoją drogą od firmy Inmedia nie dostałem w ciągu ostatniego roku żadnego spamu PR, najwyraźniej target nie ten.