Dobiegł końca test mojego pierwszego urządzenia noszonej elektroniki – był to sprytny zegarek Huawei Talkband 2. Pierwsze wrażenie było pozytywne, był to jedyny zestaw słuchawkowy, którego nigdy nie zdarzyło mi się zapomnieć.

Urządzenie jest przeznaczone dla ludzi aktywnych, posiada całkiem sprawnie działający krokomierz, który rozpoznawał różne formy aktywności – marsz, bieg, jazda na rowerze. Zliczał także spalone kalorie, w aplikacji przeliczając je na truskawki, ogórki, miski ryżu (tak, chińskie urządzenie!), a także innych kulinariów. Urządzenie jest zbudowane bardzo solidnie, obudowa jest metalowa i odporna na warunki atmosferyczne (producent podaje wodoodporność profesjonalnej klasy IP67) – nie miałem okazji tej odporności sprawdzać w praktyce, gdyż nie jeździłem na rowerze podczas deszczu.
Jazda rowerem

Liczba kroków podczas marszu z grubsza się zgadza, spalane kalorie podczas jazdy rowerem trudno mi ocenić, gdyż jeśli jeżdżę, to zazwyczaj po lesie i to rowerem górskim, a to jest inny wydatek energetyczny niż komfortowa jazda po drodze. Zaletą jest dobra bateria – w odróżnieniu od bardzo popularnego urządzenia innej firmy, które testowałem (tam energii brakowało każdego dnia wieczorem), TalkBand 2 ładowałem co kilka dni (w tym około pół godziny rozmowy przez zestaw słuchawkowy dziennie). Opcji analizy snu nie wykorzystywałem, gdyż na noc zegarek zdejmuję.
Niestety zegarek-zestaw ma także wady – jeśli korzystasz z zestawu słuchawkowego (czyli wyjmujesz zegarek z opaski i wkładasz go do ucha, by porozmawiać przez sparowany telefon), urządzenie kroków już nie zlicza. Pojawiały się także problemy z powiadomieniami – urządzenie nie wyświetlało powiadomień z komunikatora internetowego, sygnalizowało jedynie połączenia przychodzące i nie zawsze potrafiło odczytać książkę adresową, by skojarzyć numer z wpisem w książce. Trzecia wada dotyczy samego zegarka – czasami się nie włączał po przekręceniu nadgarstka i aby odczytać godzinę, musiałem nacisnąć przycisk.
Niedostatkiem był także brak pulsometru – dla mnie, jako dla początkującego, pulsometr byłby bardzo przydatny, gdyż ułatwiłby ćwiczenia w optymalnym zakresie wydolności organizmu. Przy niemal codziennym spacerze do pracy było to jednak dobre ćwiczenie. Oto przykładowy wynik:
Screenshot_2015-07-21-21-29-33
Sama aplikacja działa, niestety nie archiwizuje zapisów lokalnie – zakłada jedynie eksport do serwisu społecznościowego, ale ja nie będę z tego korzystać, gdyż cenię sobie prywatność dotyczącą mojej aktywności fizycznej. Na szczęście da się z tej aplikacji korzystać w podstawowym zakresie mimo zablokowania dostępu do Internetu na zaporze sieciowej.
Ogólne wrażenie jest pozytywne, pomysł umieszczenia zestawu słuchawkowego w zegarku jest bardzo ciekawy i praktyczny. Prawdopodobnie jednak nie kupię takiego urządzenia, gdyż bardziej cenię sobie klasyczny wygląd zegarka.