Zasobożerność aplikacji bywa często porównywana do nadwagi. Coś w tym jest!
Oto moja osobista lista zawodników klasy ciężkiej – aplikacji i systemów, które powinny działać o wiele lepiej, bo obecne zużywają zbyt dużo zasobów, były lub są przeładowane funkcjami. Ogólnie lepiej by było, gdyby były napisane według starszego podejścia, które wymuszało optymalizację wydajnościową kodu.

Systemy operacyjne
Tutaj niewątpliwie liderem był system Windows Vista. Vista była jedynym systemem, w którym upgrade z poprzedniej wersji (Windows XP) wymagałoby w moim przypadku wymiany sprzętu a nie tylko dodania pamięci RAM. Mówię o migracji w krokach: Windows 9x-> NT4.0, NT->2000, 2000->XP.
Pulpit Windows Vista, źródło - timeline systemów Windows, Microsoft

Ex aequo – Ubuntu z interfejsem Unity. Porzucenie sprawdzonego interfejsu GNOME2 było moim zdaniem najpoważniejszym błędem jaki mogli zrobić twórcy tego systemu w dobie nadchodzącej Visty. Nic dziwnego, że obecnie Linux Mint z interfejsem Mate lub Cinnamon jest tak popularny wśród Linuksów na desktopach.
Ubuntu 12.04 z interfejsem Unity

Aplikacje desktopowe
Microsoft Office 2007 i wyżej. Potrzeby zwykłego prostego użytkownika biurowego zostały moim zdaniem zaspokojone gdzieś między offisem 2000 a 2003, z wyjątkiem Outlooka, który miał problemy z dużymi skrzynkami. Kto próbuje wczytać naprawdę pękającą w szwach skrzynkę, ten wie o czym mówię. To samo dotyczy wersji Office for Mac (komu Outlook działa niezawodnie i wiadoma usługa się nie rozłącza?).
Dodatkowy minus to zmiana interfejsu na wstążkę – dla zaawansowanych użytkowników przyzwyczajonych do ikonek na paskach i skrótów klawiszowych – tragedia.
ex aequo – LibreOffice, w szczególności przy wykorzystywaniu dodatków, które wymagają maszyny wirtualnej Java. Niejednokrotnie obserwowałem zapotrzebowanie tej aplikacji na pamięć RAM rzędu 1GB i więcej. Aż tyle na edytor tekstu? Microsoft Office 2000 włącznie z Accessem w Windows NT 4.0 zadowalał się komputerem z 128MB RAM.

Aplikacje webowe

Google Maps. To zdecydowany numer jeden bloatware w porównaniu do poprzedniej wersji. Mapy Bing są w niektórych przypadkach pięć razy szybsze od Google’a (na tej samej platformie: Firefox 37, Ubuntu 12.04LTS x64, 4GB RAM). Na pocieszenie – Google wyciąga wnioski i zrobiło wersję szybką swoich map. Nadal jest wolniejsza dwa razy od poprzedniej, ale przynajmniej da się z niej korzystać na starszym sprzęcie i łączu komórkowym 3G.
Bloatware w wersji AJAX - Google Maps

ex aequo – każda aplikacja z rozbudowanymi skryptami, zatem świetnie pasuje tu LinkedIn

linkedin-ajax

Aplikacje mobilne
Praktycznie wszystko, co dołączają od siebie operatorzy telekomunikacyjni do czystego wydania systemów operacyjnych w smartfonach.
Boatware AT&T na Motorolach
Android puchnie i jest już gruby jak beczka. Wiem, bo mam Motorolę Droid 2 z brandem Verizon, która zawiera sporo nieprzydatnych narzędzi, które trudno odinstalować.

Zasoby sieciowe

Pod względem zasobów sieciowych rekordzistą świata jest Twitter. Po co pobierać 888kB by przeczytać wpisy, które wszystkie razem na stronie mają mniej niż 2000 znaków?

Nadmienię, że od ponad roku nie da się bez specjalnych sztuczek czytać twittera za pomocą RSS. A był (i jest nadal) to mój ulubiony sposób przeglądania aktywności znajomych w tej sieci społecznościowej. Bo RSS psuło im model marketingowy.

Bloatware - twitter
Dla mnie to nie ma znaczenia, reklamy skutecznie filtruję, obywam się bez skryptów (jeśli się da), a ciasteczka lubię – ale tylko jeść.

Strony we Flashu, bez wersji HTML
Tutaj komentarz jest zbędny. Wszystko wskazuje, że prędzej czy później odejdą w niepamięć, podobnie jak produkty zrobione z użyciem kontrolek ActiveX oraz Silverlighta. Po ostatniej zmianie algorytmów Google’a natychmiast zanurkowały daleko w wynikach wyszukiwania. Cześć ich pamięci (RAM)!

Osobną kategorią jest zwycięstwo marketoidów nad zdrowym rozsądkiem *)

Tutaj niekwestionowanym liderem są aplikacje transakcyjne AJAX, takie jak systemy transakcyjne niektórych banków. Zwłaszcza te, które w porównaniu do poprzednich wersji wymagają wielokrotnie większego transferu (kto korzysta z drogiej transmisji danych w roamingu ten to szybko zrozumie), mają wiele opcji, ale nadal nie mają szybkiej wersji uproszczonej. Toż to nawet Google się nauczyło i wprowadziło wersję szybką swoich map.
mbank
Oczywiście zaprezentowany powyżej system mBanku zrobiony w AJAKSIE nie jest jedyny – są jeszcze bardziej zasobożerne systemy. Dawno nie widziałem systemu, który tak bardzo mijałby się z potrzebami ludzi w moim wieku.

*) to nie jest moje określenie, zasłyszałem je podczas wieczornego spotkania na konferencji SEMAFOR 2015.