Wykroczenie poza zakres dopuszczalnych warunków środowiskowych niesie ze sobą różne efekty – czasami awarie pojawiają się niespodziewanie i poszukiwanie przyczyny prowadzi do wykrycia zjawisk, których nikt by nie podejrzewał.
Jesienią 1986 r. jeden z programistów, pracownik radzieckiej kolei, napotkał niespodziewane błędy w działaniu niedawno zainstalowanego komputera. W budynku stacji kolejowej niedaleko Świerdłowska (obecnie Jekaterynburg, jeden z najważniejszych kolejowych węzłów komunikacyjnych ZSRR, podobnie jak Skarżysko-Kamienna w PRL) zainstalowano komputer serii SM-1800 do usprawnienia obsługi wagonów.

Komputer w architekturze КР58ОИК80А

Komputer z serii SM-1800, źródło – dorus.ru

Oprogramowanie zostało napisane, zainstalowane, przetestowane i uruchomione produkcyjnie, ale co pewien czas w nocy obserwowano załamania systemu oraz bardzo dziwne błędy. Każdego następnego dnia wszystkie dokładne testy udowadniały, że sprzęt jest sprawny. Programista podejrzewał bardzo rzadki błąd, który mógł się ujawnić w szczególnych okolicznościach, na przykład wyścig. Każde zgłoszenie awarii było udokumentowane, a zatem można było przeprowadzić ręczną analizę zgłoszeń – za pomocą kartki papieru i kalendarza.

Po kilku kolejnych dniach programista ten stwierdził ponad wszelką wątpliwość, że awarie następują wtedy, gdy przez węzeł przejeżdża pociąg z żywcem z Ukraińskiej SRR oraz zachodniej części Rosyjskiej FSRR do lokalnej rzeźni. Już same transporty wydawały się dziwne, gdyż do tej rzeźni wysyłano dotąd żywiec głównie z pobliskich farm, na przykład z okolic Kazachstanu. Skojarzenie tego faktu z niedawną katastrofą czarnobylską na terenie byłej Ukraińskiej SRR rzuciło dalsze podejrzenia na potencjalną przyczynę – skażenie promieniotwórcze. W tym czasie mierniki promieniowania nie były powszechne dostępne, a zatem Siergiej-programista zaopatrzył się w alkohol i poszedł do żołnierzy stacjonujących niedaleko stacji kolejowej. Kilka pomiarów udowodniło ponad wszelką wątpliwość, że poziom promieniowania był o rzędy wielkości wyższy od dopuszczalnego. Dalsze informacje wskazały na to, że rząd ZSRR ze względu na dotkliwy brak żywności postanowił wykorzystać hodowane w okolicach Czarnobyla zwierzęta gospodarskie, mimo skażenia promieniotwórczego.
Jak to możliwe, by promieniowanie radioaktywne z odległych o kilkanaście metrów wagonów mogło wpływać na pracę komputera? Stosowany tam ośmiobitowy procesor КР580ВМ80А był klonem Intela 8080 wykonanym w technologii 6µm i zakłócenie jego pracy wymagałoby sporych dawek promieniowania jonizującego.

800px-KL_USSR_580WM80_i8080_Black_Background

Rosyjski klon procesora 8080

Tymczasem stosowana tam pamięć operacyjna była o wiele bardziej wrażliwa. Promieniowanie gamma emitowane przez skażone wagony kolejowe powodowało losowe zmiany bitów w dynamicznej pamięci RAM 16k (wykorzystującej kondensatory i ładunek elektryczny) – a to skutkuje awariami oprogramowania.
Komputer, o którym mowa, był zbudowany w architekturze oznaczanej КР58ОИК80А, procesor КР580ВМ80А był taktowany zegarem 2MHz, adresował maksymalnie 64kB RAM i mógł obsłużyć do 256 portów wejścia/wyjścia. Podobnie jak w innych urządzeniach z tej epoki, poszczególne komponenty komputera umieszczano na osobnych modułach – oto przykład takiego rozwiązania w maszynie IMSAI 8080 firmy IMS Associates.

Konstrukcja komputera Imsai 8080 - karty pamięci, procesora oraz I/O

Konstrukcja komputera Imsai 8080 – karty pamięci, procesora oraz I/O

Jako ciekawostkę dodam, że polskie zakłady Naukowo-Produkcyjne Centrum Półprzewodników UNITRA-CEMI (obecnie w tym miejscu jest Galeria Mokotów) również produkowały klon procesora 8080, był to układ MCY7880.

MCY 7880, produkcja NPCP CEMI 1990r.

MCY 7880, produkcja NPCP CEMI 1990r.


W Polsce przy obsłudze węzłów kolejowych stosowano o wiele mocniejsze komputery ODRA, ostatnie takie urządzenie wyłączono w 2010 r. obsługiwało ono stację kolejową Lublin Tatary. Komputer ten ustanowił rekord świata eksploatacji pojedynczego urządzenia klasy mainframe, działając przez 34 lata przy współczynniku dostępności lepszym niż 0,999. Drugi zestaw urządzeń pracował w Ośrodku Informatyki w Skarżysku-Kamiennej, gdzie obsługiwał największą w Polsce stację rozrządową. Po latach obsługę Skarżyska przejęła ostatnia z maszyn ODRA, właśnie z Lublina. O komputerach ODRA w PKP warto przeczytać także tutaj.
Polska ODRA miała również swoją wersję projektowaną pod kątem zastosowań specjalnych, militarnych. Komputer ten miał kryptonim RODAN i służył między innymi w niektórych stacjach radiolokacyjnych do cyfrowego przetwarzania sygnału. Był bardzo odporny na niekorzystne, wręcz ekstremalne warunki środowiskowe. Dwudziestoletni komputer RODAN udowodnił swoją skuteczność w marcu 1999r, gdy umożliwił pasywnej stacji radarowej RAMONA wyliczenie parametrów ostrzału rakietami S-125 i zestrzelenie amerykańskiego myśliwca klasy stealth F-117 podczas nalotów na Serbię. Obecnie jeden egzemplarz takiego komputera znajduje się w zbiorach Muzeum Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej a Odra 1305 jest eksponowana w Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej.