Miałem ostatnio bardzo dużo pracy związanej z przygotowaniami do prezentacji na konferencji Semafor 2015, dlatego testowanie aplikacji musiało poczekać. Teraz jednak zacząłem badać nowości rynkowe, które pojawiły się w tym czasie. Jedną z nich, dość niszową, ale bardzo ciekawą jest Microsoft Office dla Linuksa. Oprogramowanie to jest dostępne dla dystrybucji firm RedHat, SuSE oraz Ubuntu LTS. Pakiet będzie dostępny za darmo, w ramach subskrypcji Office’a 365.

Instalacja oprogramowania jest dobrze dopracowana. Wybrałem użycie dostarczonego repozytorium za pomocą sudo add-apt-repository ppa:microsoft-office. Po wprowadzeniu repozytorium, w standardowym narzędziu Synaptic wystarczy wybrać Microsoft Office i zainstalować wymagane pakiety. Niezbędne biblioteki oraz zależności zostaną rozwiązane automatycznie.
office synaptic
Zainstalowana wersja 14.4.1-rc2 sugeruje, że aplikacje z pakietu Office są portem pakietu Office for Mac. Ponieważ jest to natywna aplikacja wykorzystująca biblioteki Ci C++ i nie wymaga środowiska Wine, można podejrzewać, że Microsoft faktycznie trzymał w zanadrzu wydanie dla Linuksa przeportowane z platformy OS X co najmniej od ubiegłego roku. Wskazówką mogą być także czcionki instalowane w systemie – zamiast znanej od dawna Calibri jest to Cambria.
Edytor tekstu najlepiej pracuje w środowisku Unity, ale w środowisku Mate również działa dobrze:
Microsoft Office Word

Funkcjonalność pakietu jest bez zastrzeżeń, działa budowanie wykresów w Excelu, działa schowek między aplikacjami, włącznie z opcjami wklejenia. Niestety są problemy z niektórymi makrami w Excelu, ale przypuszczam, że w finalnej wersji wszystko będzie działać poprawnie. Jedyne czego brakuje to Language Tool, ale prawdopodobnie twórcy tego narzędzia przygotują je do pracy w nowej wersji Office’a także na tej platformie.
Niektóre wskazówki w użytych bibliotekach Office bez wątpienia sugerują fakt przygotowywania w partnerstwie z Novellem gotowego środowiska live, które będzie służyło do edycji dokumentów Office bez konieczności instalacji żadnego oprogramowania na twardym dysku komputera.
Ogólnie wrażenie – pozytywne. Testy nadal trwają, dodatkowe ważne informacje przedstawię jeszcze dziś.
Ci z Państwa, którzy byli na Semaforze 2015 być może pamiętają, że po raz pierwszy od dawna, prezentację wyświetlałem z PowerPointa zamiast z Impressa – było to możliwe, bo powstała właśnie w PowerPoincie.