Niestety mimo postępów techniki, nadal budowniczy centrów przetwarzania danych mają opory przed doprowadzaniem cieczy do pomieszczenia datacenter. W ankiecie przeprowadzonej przez Uptime Institute zaledwie 11% operatorów datacenter korzysta z chłodzenia wodnego. Wynika to także stąd, że chociaż dzisiejsze serwery kasetowe mogą dysponować gęstością mocy nawet rzędu 30kW na szafę (i więcej!), operatorzy rzadko pracują przy takiej gęstości upakowania serwerów (a zatem doprowadzonej mocy). Zazwyczaj wystarcza im 5-7 kW na szafę, a z taką gęstością radzą sobie bez problemu typowe systemy chłodzenia powietrzem z chłodnymi i gorącymi korytarzami. Być może jednak w niedalekiej przyszłości konkurencja między dostawcami chmury obliczeniowej sprawi, że ciecz chłodząca stanie się standardem – jest po prostu bardzo sprawna i umożliwia odprowadzenie mocy rzędu kilkudziesięciu kilowatów z pojedynczej szafy.

Woda chłodzi lepiej
Chłodzenie wodne nie oznacza jednak za każdym razem tego samego rozwiązania i podejścia. Obecnie woda lodowa z powodzeniem służy do chłodzenia powietrza za pomocą wymienników w pomieszczeniu, w rzędach szaf, a nawet nad nimi. Nadal jednak między mikroprocesorem a cieczą występuje bariera powietrza. Prawdziwy przełom sprawią dopiero projekty, w których woda lodowa zostanie doprowadzona wprost do chłodzenia układów scalonych i innych komponentów. Można to osiągnąć za pomocą odpowiednio przygotowanych płytek i rurek albo przez zanurzenie elementów w odpowiedniej cieczy. Pierwsze takie systemy już się pojawiają.

Wodne chłodzenie kontaktowe
Przykładem firmy, która wprowadza systemy chłodzenia cieczą z bezpośrednim kontaktem wymiennika ciepła z cieczą (bez konieczności używania radiatorów i wentylatorów) jest Cool IT Systems. Sektorem, w którym odnotowuje największy wzrost sprzedaży, są komputery dedykowane do wyliczania wirtualnej waluty bitcoin, korzystające ze specjalnych procesorów ASIC, które generują dużo ciepła w niewielkiej objętości.
system chlodzenia wodnego Cool IT systems
W ten sposób można chłodzić także GPU, za pomocą systemów kontaktowych:
chlodzenie gpu

Inną firmą promującą chłodzenie cieczą jest Asetek. Jest ona partnerem firmy Cray i opracowuje rozwiązania także na potrzeby sektora obronnego w USA. Na zdjęciu poniżej znajduje się serwer kasetowy z systemem chłodzenia firmy Asetek.
Serwer kasetowy z chlodzeniem Asetek

Do wanny z płynem
Chłodzenie przez zanurzenie w cieczy opanowuje firma Green Revolution Cooling, która tę technologię wprowadza do najsprawniejszego energetycznie superkomputera na świecie – Tsubame-KFC. Technologia tej firmy służy do chłodzenia komputerów o mocy liczonej w megawatach, w tym na przykład aplikację obrazowania sejsmicznego w CGG w Houston. Inne podejście, określane jako zanurzenie w otwartej kąpieli prezentuje firma 3M, która tę technologię monetyzuje w sektorze obliczeń elektronicznej waluty, takiej jak bitcoin. Wykorzystywany przy tym płyn Novec chłodzi instalacje o wysokiej gęstości przeznaczone do obliczeń bitcoinów w Hong-Kongu, moc sięga 100kW per rack.
chlodzenie zanurzeniowe

Daje się tu zauważyć pewna prawidłowość – rozwiązania zanurzeniowe wykorzystuje się w nowych inwestycjach, a kontaktowe – w istniejących centrach.

Procesory, dyski…
Obecnie sprzedawane procesory Intela (szczególnie te najmocniejsze, które wydzielają sporo ciepła) z powodzeniem mogą być chłodzone cieczą – rozwiązania do kontaktowego chłodzenia procesorów z serii Xeon są dostępne na rynku i z powodzeniem sprawdzają się w środowiskach serwerowych, chociaż jest to nadal produkt niszowy. Z kolei w środowisku overclockerów (specjalistów zajmujących się pozyskiwaniem większych mocy obliczeniowych niż przewidział to producent dzięki podwyższaniu częstotliwości taktowania zegara) chłodzenie wodne jest bardzo popularne.
Osobnym problemem są dyski mechaniczne i półprzewodnikowe, gdyż w odróżnieniu od procesorów rzadko są projektowane pod kątem chłodzenia z pojedynczego obszaru obudowy. Prawdziwa rewolucja jest jeszcze przed nami.