Odprowadzanie ciepła za pomocą cieczy chłodzącej jest powszechnie stosowane w przemyśle, energetyce czy motoryzacji. Ma wiele zalet, między innymi umożliwia szybkie odprowadzenie dużych ilości energii cieplnej ze stosunkowo małej powierzchni urządzeń. Inżynierowie projektujący komputery nadal jednak wybierają chłodzenie powietrzem – poza niektórymi niszami. Taką niszą są specjalne zestawy do overclockingu, a także komputery o dużej mocy obliczeniowej. Wzrost zapotrzebowania na moc obliczeniową do celów badań naukowych, chmury i przetwarzania dużych zasobów danych sprawia, że powstają komputery, które połączą dużą wydajność procesorów z niewielką objętością. A to oznacza wytwarzanie znacznej ilości ciepła w małym urządzeniu – odpowiedzią na potrzeby zakresie chłodzenia może być użycie cieczy chłodzącej. Na to wskazują między innymi raporty takie jak 451 Group – chłodzenie wodne powraca, także poza maszynami eksperymentalnymi dla celów naukowych.
Paul Arts, CTO firmy Eurotech mówi: „W świecie komputerów dużej mocy, wszystko będzie chłodzone cieczą. Uważamy, że jest to jedyny sposób, by uzyskać potrzebną skalę. To jest dopiero początek rewolucji, powstaną nowe komputery dużej mocy, dysponujące nadzwyczajnymi możliwościami”.
Należy przy tym pamiętać, że problemy nie dotyczą samej technologii, gdyż jest ona dopracowana od lat w rozwiązaniach przemysłowych. Wprowadzenie chłodzenia wodnego w datacenter wymaga nieco większych inwestycji, gdyż obecne centra przetwarzania danych są dostosowane do odprowadzania ciepła wydzielanego przez maszyny w formie gorącego powietrza. Należy zatem albo wprowadzić kolejny wymiennik ciepła (być może w urządzeniu lub szafie), albo dostosować istniejącą infrastrukturę. Będzie to jednak niezbędne w miarę wzrostu mocy obliczeniowej.
Na konferencji SC14 w Nowym Orleanie podczas dyskusji panelowej Nicolas Dube, specjalista do spraw technologii datacenter w firmie HP powiedział: „W roku 2020 gęstość i ilość wydzielanego ciepła będzie tak duża, że będziemy musieli korzystać z chłodzenia cieczą. Musimy tę technologię wdrażać już teraz”.
Jest to korzystne już teraz, choćby dlatego, że przy chłodzeniu cieczą procesor pracuje przy niższym obciążeniu termicznym i ogólnie w lepszych warunkach. Michael Patterson, architekt zajmujący się zagadnieniami energii i ciepła w firmie Intel wyjaśnia: „W niemal każdej konstrukcji chłodzenia cieczą procesor pracuje przy niższej temperaturze i charakteryzuje się większą niezawodnością. Przy takiej metodzie chłodzenia zawsze będą mniejsze fluktuacje temperatury, niż przy chłodzeniu powietrzem. To przekłada się na niezawodność”.