Konstruktorzy aplikacji muszą wziąć pod uwagę różne warunki ich eksploatacji. Chociaż w reklamach usług dostępu do Internetu nie wspomina się o takich miejscach, aplikacje mobilne muszą działać także wtedy, gdy opóźnienia sięgają dziesiątek sekund, a na łączach ginie ponad 10% pakietów. W takich warunkach nie działa mobilny klient poczty Exchange, nie da się zamapować dysku przez CIFS, VPN w technologii PPTP zrywa połączenie, a jedyne co czasami działa, to SSL VPN w systemach takich jak Linux i OS X. Pocztę da się odebrać jedynie przez Web Access. Nie działał mobilny klient systemu ERP, nie dało się synchronizować danych do mobilnego CRM. Jeśli w firmie wdraża się system mobilny, należy wziąć pod uwagę także możliwość połączeń o bardzo niskiej jakości. Należy zadać sobie pytanie – czy producent w ogóle testował aplikację do pracy przy łączu rodem z ubiegłego wieku?
Oto przykład wzięty z praktyki – jest to łącze komórkowe dostarczane przez jednego z polskich operatorów. Na 1272 wysłanych pakietów ICMP echo, odpowiedź otrzymano 1056 razy (czyli utracono 16% pakietów), średni czas od wysłania do powrotu to 11 sekund (tak – 11 tysięcy milisekund!), maksymalny zarejestrowany to 41s. Modem cały czas zgłasza dostępność sieci w technologii EDGE, sygnał na poziomie -74dBm (czyli silny). Lokalizacja – 60km od Warszawy, województwo mazowieckie. Pomiar wykonany 8 lipca 2013r. Jeśli wierzyć użytkownikom, jakość usług transmisji danych w tym miejscu u tego operatora pozostaje na tym samym poziomie od 2002r.