Dziś dowiedziałem się ze wpisów na Facebooku, że na warszawskim lotnisku Chopina (czyli na Okęciu) Straż Graniczna podczas kontroli bezpieczeństwa wykryła zapalnik ukryty w książce. Książkę przewoził pasażer wyglądający na „biznesmena”.
Nie jestem pewien czy to były ćwiczenia. A może nie?
Podwyższoną gotowość obserwowaliśmy już wczoraj, nigdy przedtem nie widziałem tak drobiazgowych kontroli na Okęciu. 6 dni temu służby kontroli na lotnisku LUZ w Lublinie przepuściły atrapy bomb oraz nóż.
Być może podobną kontrolę właśnie przeprowadził ULC w Warszawie. Szczegóły są ściśle tajne. Media społecznościowe przynoszą jednak takie informacje niezwykle szybko.