W krajach rozwijających się, szczególnie w dość dynamicznym tempie, obserwuje się zjawisko przeskakiwania pewnych etapów rozwoju. Najbardziej jaskrawym przykładem są płatności bezgotówkowe, ale najciekawszym – komunikacja.

W dziedzinie finansów i bankowości całkowicie przeskoczyliśmy płatność czekami. Czeki w Polsce były mało popularne, ale zdarzyło mi się podejmować gotówkę w okienku pocztowym na Mazurach z czeku nieistniejącego już banku PBK. Jako kraj całkowicie przeskoczyliśmy etap czeków, a także transakcji korespondencyjnych z użyciem kart kredytowych (numer i data ważności).
To samo zjawisko dotyczyło odbiorników przywoławczych, nazywanych pagerami.

Polpager to już historia
Ogólnopolską sieć pagerów obsługiwała firma Polpager, sygnał dla nich nadawano razem z sygnałem stacji radiowych na UKF (OIRT – 65,5-74 MHz, jako osobna podnośna), a zatem bardzo prosto można było uzyskać dobre pokrycie kraju. Razem z przejściem na „górne” pasmo UKF (CCIR – 87,5-108 MHz), sieć przywoławcza Polpager definitywnie odeszła do historii. Obecnie w Polsce nadal działa sieć MetroBIP, która używa własnych stacji bazowych w zakresie fal decymetrowych. Przejęła ona pozostałych abonentów sieci Polpager i Bel Pagette, nadal świadczy usługi przywoławcze, chociaż nie są one tak powszechne, jak w innych krajach.

Na zdjęciu – pager tekstowy Nokia Finder, zdjęcie z nieistniejącej już strony www.viii-lo.krakow.pl/bakx/.

Dlaczego pagery w Polsce nie osiągnęły takiego sukcesu, jak np. w USA?
Przyczyn należy szukać w fatalnie infrastrukturze telefonicznej w Polsce w tym czasie. Gdy startował Polpager, bardzo wiele central było obsługiwanych ręcznie (zwłaszcza w niewielkich miejscowościach), a jakość połączeń głosowych była fatalna. Wiadomość wysyłało się przez centrum obsługi. Odbiorca często musiał taką wiadomość potwierdzić, a zatem szukać telefonu, z którego mógłby zadzwonić. Bardzo silna ekspansja telefonii komórkowej oraz zbyt późny start pagerów sprawiły, że ten model komunikacji się nie przyjął.
Pagery prawie całkiem odeszły do lamusa, chociaż nie jest to wcale zła technologia. Po prostu w polskich warunkach lat dziewięćdziesiątych, była zbyt kłopotliwa w użyciu i droga. Obecnie stała się niszowa, ale zajmuje bardzo ciekawą niszę, związaną z obsługą centrów logistycznych.

Plusy małego odbiornika
Sieć przywoławcza ma swoje zalety:

  • w odróżnieniu od telefonu komórkowego nie posiada w ogóle nadajnika, a zatem może być użyty w miejscach, gdzie nadajnik powodowałby zakłócenia (szpitale).
  • ponieważ jest jedynie odbiornikiem, nie ujawnia położenia odbiorcy,
  • sieć pagerów umożliwia wysyłanie komunikatów „do wszystkich urządzeń” lub „do urządzeń z grupy” w postaci jednej emisji z różnym tzw. kodem CAP. Dzięki temu w sytuacjach kryzysowych komunikacja jest o wiele sprawniejsza od telefonu, nie występuje zatkanie sieci, gdy tę samą treść trzeba przesłać do dużej grupy odbiorców,
  • funkcjonalność sieci pagerów nie zależy od stanu przeciążenia telefonii komórkowej w danym terenie,
  • w odróżnieniu od telefonii komórkowej, użytkownik pagera nie może wykonać żadnych nadużyć związanych z połączeniami, gdyż urządzenie takich usług nie oferuje,
  • sieć pagerów może być bardzo łatwo zintegrowana z istniejącym oprogramowaniem (o tym dalej),
  • pager pobiera niewiele energii, żywotność baterii jest bardzo długa – do 3 miesięcy na zwykłej baterii alkalicznej.

Pagery działają w centrach logistycznych
Oprócz różnych usług (takich jak pogotowie dźwigowe, kurierzy) pagery znalazły swoje zastosowanie w optymalizacji obsługi centrów logistycznych. Dzięki integracji z oprogramowaniem zarządzającym przepływem towarów można łatwo usprawnić proces dostarczania zasobów za pomocą ciężarówek. Kierowca przy wjeździe na firmowy parking otrzymuje pager, a następnie z tym urządzeniem udaje się np. do hotelu lub poczekalni. Z chwilą, gdy towar jest gotowy do wysyłki, system automatycznie wysyła informacje na pager, kierowca podjeżdża do właściwej bramy terminala cargo, gdzie następuje sprawny załadunek lub rozładunek. Dzięki optymalizacji samochody ciężarowe nie blokują wjazdu, a proces przeładunku jest zoptymalizowany. Kierowca zwraca pager przy wyjeździe. W ten sposób działa kilka dużych centrów logistycznych, a system wykorzystujący pagery sprawdza się tam lepiej od telefonii komórkowej.

Jak wyglądała historia pagerów w Polsce?
Polecam trzy części sagi o pagerach (1, 2, 3), napisanej przez Marka Młynarskiego w 1993 na łamach tygodnika Computerworld. Ciekawy kawałek historii komunikacji w Polsce.