Od dłuższego czasu testuję wydanie próbne serwera Windows 2012. Testy prowadzę w wirtualizowanym środowisku VMware. Scenariusz wdrożenia zakładał przechowywanie maszyny wirtualnej na macierzy dyskowej połączonej z komputerem przy pomocy popularnego protokołu iSCSI. Zasoby są składowane na nowym filerze firmy Synology (DiskStation DS412 z dwoma dyskami WD RED po 2TB). Po szybkim wykreowaniu targetu iSCSI, skonfigurowałem maszynę hostującą (szumnie brzmi, to po prostu mój laptop) za pomocą narzędzia iscsadm, wykreowałem maszynę wirtualną (1,5GB RAM) i uruchomiłem instalację. Wybrałem wersję z graficznym interfejsem użytkownika.

Proces instalacji odbył się szybko, po kilku restartach już można było się do systemu zalogować. Powitało mnie nowe wcielenie interfejsu użytkownika. Wybrałem zarządzanie serwerem, gdzie dodałem role i składniki, po kilku restartach system już miał uruchomione usługi terminalowe w najprostszej postaci, takiej, jak w Windows Server 2003.

Niestety do tych usług nie udało się połączyć z maszyny innej niż Windows 7 (np. z ręcznego terminala Intermec), problem jest ten sam, co w przypadku Windows 8 preview.
Istotną zmianą widoczną od zaraz jest nowy interfejs. Niestety zupełnie nie przypadł mi do gustu, ale na szczęście korzystam z niego bardzo rzadko.

Dlaczego rzadko? Bo większość zadań wykonuję za pomocą świetnego PowerShella. Jeśli jest coś, w czym koncepcja dzisiejszych systemów serwerowych Windows przypomina najlepsze czasy maszyn typu UNIX, to właśnie jest nią ta powłoka.
Zdążyłem przetestować to:
– Active Directory z mieszanym środowiskiem 2003/2008/2012, włącznie z delegacją uprawnień do części zasobów.
– dostęp do zasobów z różnych urządzeń, systemów i aplikacji.
Wyniki są pozytywne, 2012 Server to naprawdę solidny kawał softu. Na tyle, na ile mogłem to ocenić we własnych próbach – działa dobrze i szybko.

Kolejnym krokiem będzie testowanie wirtualizacji za pomocą Hyper-V. Scenariusz, który chcę przetestować to:
– dwie lokalizacje, w obu występuje serwer 2012 z wirtualizacją
– dwie maszyny wirtualne replikowane przez WAN (pasmo 1Mbit symetrycznie). Bez wspólnego storage’u
– w jednej lokalizacji klaster aplikacyjny oraz wirtualizacyjny. W drugiej instalacja standardowa.