Oto kilka porad, gdy zamiast 20Mbit/s symetrycznie musimy pracować przy znacznie słabszym łączu internetowym, na przykład oferowanym przez operatorów telefonii komórkowej poza miastami. Po pierwsze należy wyłączyć wszelką zawartość reklamową, która bardzo spowalnia działanie stron. Zatem zainstalować dodatek Adblock Plus i umiejętnie usuwać reklamy na div-ach. Po drugie, należy wyłączyć niepotrzebną zawartość aktywną, w czym pomaga dobrze wykorzystywany NoScript. Należy wyłączyć ładowanie obrazków w ten sposób, by były wczytywane po kliknięciu. Czasami bardzo pomaga zmiana identyfikacji przeglądarki na taką, która sugeruje korzystanie z telefonu komórkowego. Dodatkowo założenie lokalnego cache zapytań DNS zmniejsza ruch. Niekiedy jedynym wyjściem jest skorzystanie z kompresora oferowanego przez przeglądarkę Opera.
Gdy łączę się przez redakcyjny telefon komórkowy na polskim wybrzeżu Bałtyku, czas operacji ping rzadko spada poniżej 1000ms, transfer przekracza 200kbit/s jedynie nocą. Między innymi dlatego wpis ten piszę tuż przed północą, bo w dzień sieć jest tak zajęta, że nawet wykonanie testu speedtest.net jest niemożliwe (dysponuję zrzutami ekranu).
Następnym krokiem będzie pewnie korzystanie z przeglądarki tekstowej, takiej jak lynx lub links. Niestety dzisiejsze strony absolutnie nie nadają się do przeglądania przy słabszym połączeniu. Prosta wizualnie strona zajmuje nie mniej niż 200kB, niekiedy są to grube megabajty. Problemy dotyczą także klientów pocztowych. Gdy opóźnienia przekraczają 2000ms, przestaje poprawnie działać klient Mail For Exchange w telefonie komórkowym i muszę cierpliwie korzystać z klienta Web Access, z uproszczonej wersji strony.
Kto nie wierzy, niech obejrzy wyniki udanego w końcu testu prędkości (udało się za czwartym podejściem). Przyczyną nie jest słaby sygnał (monitor podaje -72dBm), ale fatalna przepustowość sieci radiowej tego akurat operatora w tym miejscu.

Chociaż rozpocząłem prace związane z nowym medium, czyli wideo, niestety nie mam możliwości oceny powstałych materiałów na tak słabym łączu. Jako ciekawostkę podam, że połączenie CSD (działające z prędkością 9600bps) jest tutaj w praktyce SZYBSZE niż EDGE, gdyż ma znacznie niższe opóźnienia. Ostatecznym lekarstwem okazało się jednak przełożenie karty SIM. Inny operator oferuje w tym miejscu HSDPA (Nokia wyświetla wtedy 3,5G), gdzie opóźnienia rzadko przekraczają 150ms…