Katastrofa kolejowa udowadnia ponad wszelką wątpliwość, że mimo wszelkich zabezpieczeń, nieoczekiwane wypadki mogą się zdarzyć. Nie zamierzam dywagować nad przyczynami tej katastrofy, poczekam na oficjalne wyjaśnienia. Polecam jednak dokładne przeczytanie dokumentów, według których prowadzi się w Polsce ruch kolejowy – jest to instrukcja R-1, a szczególnie jej rozdział czwarty i paragraf 22 (nomen omen!). Dokumenty te można z powodzeniem znaleźć w sieci, wujek Google jest tutaj bardzo pomocny. Jak widać, kolej jest bardzo sformalizowana. Zatem każda katastrofa w tak sformalizowanym świecie powinna być okazją, by wyciągać wnioski. Może się okazać, że przyczyną tej katastrofy był znowu ludzki błąd…