Chociaż prezentacje i rozmowy, które przeprowadziłem w trakcie VMWorld 2010, były bardzo ciekawe, największą wartość dla mnie miały dwa miejsca konferencji – pierwsze to była duża hala pełna stoisk partnerów VMWare. Były tu różne firmy, proponowano ciekawe usługi i rozwiązania, bez problemów częstowano wiedzą.

Drugim miejscem było laboratorium, gdzie można było samodzielnie przetestować te możliwości, które są nie do odtworzenia w warunkach redakcyjnego laboratorium (na przykład klaster geograficzny i opcja disaster recovery).

Co ciekawe, podobną opinię słyszałem od innych ludzi, w tym także inżynierów. Chyba najlepszym sposobem prezentacji technologii jest pokazanie ludziom, że to działa. Jak nie wierzysz, sprawdź sam. Ten model prezentacji mi się bardzo podoba, bo w PowerPoincie i tak wszystko działa, cenniejszy jest pokaz na żywo.