Producenci prześcigają się w dostarczaniu coraz ładniej wyglądających programów z dużą ilością opcji. Programy te pracują coraz wolniej i mają bardzo dużo błędów. Bardzo dobrym przykładem jest Adobe Reader – aplikacja, która regularnie zbiera tęgie baty od hackerów. Wydaje się, że jedyną sensowną opcją byłoby napisanie prostego programu, który jedynie czytałby pliki PDF, dając możliwość wydruku i skorzystania z treści dokumentu.
W środowisku systemów typu UNIX, takim programem jest xpdf lub evince (przeglądarka Gnome), dla Windows jest to SumatraPDF.
Jest bardzo prosty, nie mąci w rejestrze, działa szybko i sprawnie, jest rozwijany od 2006r. Na słabszym sprzęcie jest ponad 10x szybszy od Adobe Readera. Ponadto jest to prosty program, a zatem prawdopodobnie zawiera mniej błędów.
Problem bloatware, czyli aplikacji, które rozdymają się do niesamowitych rozmiarów, pożerając przy tym zasoby, znają bardzo dobrze miłośnicy komunikatora Gadu-Gadu, korzystający z oryginalnego klienta w najnowszej wersji. Nie jest to jedyny przykład.
Twórcy tych aplikacji zdają się zapominać, że prawdopodobieństwo luk w bezpieczeństwie wzrasta w miarę wzrostu złożoności programu.