Gdyby tak podsumować co w tej chwili ma Oracle, po przejęciu firmy Sun, powstałaby długa lista. I tak nie są to wszystkie produkty…

  1. Korporacyjną bazę danych, będącą niekwestionowanym liderem rynku.
  2. System ERP wraz z dodatkowymi narzędziami, mnóstwo aplikacji biznesowych.
  3. DWA ważne biznesowe systemy operacyjne, w tym :
    jeden o unikalnych właściwościach skalowalności, wydajności i bezpieczeństwa (Solaris) oraz
    drugi będący standardem dla baz danych w klasie średniej (własna komercyjna dystrybucja Linuksa w pełni zgodna z Red Hat Enterprise Linux plus wsparcie dla RHEL, lidera korporacyjnych dystrybucji).
  4. Kompletne środowisko aplikacyjne pracujące w tych systemach.
  5. Język programowania Java oraz narzędzia deweloperskie do niego (i do paru innych technologii też), co ma swoje  ważne konsekwencje biznesowe.
  6. Lekką bazę danych w technologii open source (lider rynku w hostingu klasy średniej, MySQL) oraz własnościowe rozwiązanie dodające do niej pełną obsługę transakcji.
  7. Pakiet biurowy, który w sektorze MSP z powodzeniem może konkurować z Microsoft Office.
  8. Środowisko open source skupione wokół projektów MySQL, Open Office, Open Solaris oraz Java.
  9. Narzędzia do zdalnych połączeń (Sun Secure Goobal Desktop, dawniej Tarantella).
  10. Gotowe rozwiązania terminalowe o bardzo dobrze dopracowanej strategii wdrożenia i niskim zużyciu energii (Sun Ray).
  11. Własne procesory SPARC i całe linie gotowych do użycia serwerów: od entry level po high enterprise. Gotowe i niezawodnie działające konfiguracje klastrowe oraz własna wirtualizacja w Solarisie.
  12. Urządzenia storage, a nawet sieciowe.

Czy w tej chwili można wybudować firmę w całości na oprogramowaniu firmy Oracle, używając przy tym większości sprzętu z tej samej stajni? Zdecydowanie tak.
Moim zdaniem chłopaki z Oracle’a mają już prawie wszystko. Teraz czeka ich tylko przygotowanie własnej desktopowej dystrybucji Linuksa, dopracowanie Solarisa na stacje robocze bądź użycie terminali Ray. Gdy to się uda, wystarczy obliczyć koordynaty w USA i oddać tam salwę. I nie będzie to kapiszon. Od tej salwy zadrżą na pewno szyby w oknach w HP (która to firma właśnie z Oraclem robiła pierwszą Database Machine), w IBM (wiadomo dlaczego, dodajcie jeszcze fakt, że Big Blue zamierza zabiegać o klientów Suna) i w Microsofcie, zwaszcza w części do spraw technologii korporacyjnych.
Czego jeszcze może brakować Oracle? Mistrzowskiego marketingu. Przynajmniej na razie.