Firma Orange wysłała wypowiedzenie umów do ostatnich abonentów analogowej sieci NMT450i zwanej popularnie analogowym Centertelem. W ten sposób zakończy się działanie pierwszej sieci komórkowej w Polsce. Sieć ta zaczynała działanie w tych czasach, gdy połączenia międzymiastowe często były „zamawiane” lub w ogóle nie dochodziły do skutku w godzinach szczytu. Telefony NMT były horrendalnie drogie (równowartość samochodu), rozmowy kosztowały sporo, przez pewien czas płaciło się także za połączenia przychodzące (kto dzwoni – Twój wróg). Jakość połączeń też nie była najlepsza, ale „analog” miał jedną zaletę – działał. Działał na każdej wsi, także tam, gdzie nie było telefonu nawet u sołtysa, sięgał daleko za Polskę. Sieć NMT450i nie posiada ograniczenia wielkości komórki, wynikającego z technologii transmisji danych. Jeśli tylko propagacja fal radiowych była dobra, czymś zupełnie normalnym były połączenia realizowane z okolic Bornholmu czy z przygranicznych regionów w naszych krajach sąsiedzkich. Pasmo UHF wykorzystywane w tej sieci jest doskonale znane krótkofalowcom, zatem pojawiły się anteny kierunkowe, nadmieńmy, że były produkowane w kraju przez amatorów, niekiedy były to bardzo złożone konstrukcje o dużym zysku. Przy „podniesionych warunkach” umożliwiały one prowadzenie łączności z dużej odległości od stacji bazowej.
Z Centertela NMT korzystali rybacy oraz rodziny mieszkające w przygranicznych strefach sąsiednich krajów (szczególnie na Ukrainie, Czechach czy Słowacji). Łączność z telefonu oddalonego na odległość rzędu 100km od stacji bazowej nie była niczym niezwykłym. Telefon taki szumiał i szczękał, ale działał. Za rozsądne pieniądze w porównaniu z roamingiem GSM i późniejszymi telefonami satelitarnymi.
Czym rybacy mogą zastąpić Centertela?
Obecnie najlepszą alternatywą wydaje się telefon satelitarny sieci Globalstar z taryfą Unlimited plan za około 35 euro miesięcznie, gdzie wliczone są wszystkie połączenia do krajów określonych jako Home Zone realizowane z obszaru tych krajów i wszystkie rozmowy przychodzące tamże. Na tej liście znajdują się między innymi Polska, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Dania, Szwecja, obszar Bałtyku i inne kraje. Niemniej koszt połączeń z Polski do takiej sieci jest bardzo wysoki, wadą jest też to, że urządzenie działa jedynie na otwartej przestrzeni lub blisko okna.
Gdy przygotowywałem artykuł na temat awarii zasilania w Szczecinie 8 kwietnia 2008r., rozmawiałem z moim kolegą po fachu, który korzystał właśnie z telefonu sieci Globalstar wypożyczonego od swojego znajomego żeglarza. W tym czasie sieci komórkowe w centrum Szczecina nie działały z powodu przeciążenia, stacjonarny telefon przenośny nie działał, bo w biurze nie było prądu. Telefon satelitarny był zasilany z akumulatora samochodowego i działał bez problemów.
Centertel NMT450i odchodzi do lamusa. Przyczyną jest zbyt wysoki koszt konserwacji sieci, brak części zamiennych do przestarzałych urządzeń operatora (sprzętu nie ma, nawet z demobilu) oraz zapotrzebowanie na częstotliwości dla usługi transmisji danych CDMA na terenie kraju. Ostatnie lata eksploatacji przynosiły problemy, awaria centrali spowodowała konieczność przenoszenia użytkowników, gdyż uszkodzenia nie udało się usunąć. Stacje bazowe są wyłączane, użytkownicy stacjonarni TPSA są przenoszeni do CDMA, można już odliczać dni do końca pracy sieci.
Telefony komórkowe NMT bardzo pomogły polskiemu biznesowi, nawet jeśli były w tym czasie horrendalnie drogie w zakupie i eksploatacji dla zwykłego użytkownika.
Według Internautów Gazeta Stołeczna nr 142 (17 czerwca 1992) drukowała taki cennik: telefon Nokia Cityman 450 – 1767 USD, dołączenie do sieci – 500 USD, abonament – 25 USD, krajowa rozmowa w szczycie 0,35 USD, w tej samej cenie połączenia przychodzące.
Początkowo bardzo popularne były trzy telefony:  Motorola Associate 2000, Nokia Talkman i Nokia Cityman. Oto jeden z nich:

Nokia Talkman
Nokia Talkman – w 1992r. kosztował 1433 dolary (zdjęcie ze strony użytkownika Bakx)

Zachował się też  cennik z roku 1994.
W okresie startu sieci GSM, cennik NMT był zbliżony do środkowych taryf sieci GSM (w okolicy taryfy Business w sieci Plus).
Gdyby porównać startowe ceny Centertela do tego, co można było kupić za te same pieniądze w tym czasie, gdyby próbować posiłkować się kursem kantorowym USD (ceny były wyrażane w USD) i możliwością nabywczą średniej krajowej wg kursu kantorowego, otrzymałoby się takie szacunki cen w dzisiejszych złotówkach: około 35 tys zł za telefon, abonament rzędu 500 zł (bez wliczonych rozmów), minuta połączenia w obie strony to prawie 10 zł. Być może nawet więcej, oszacowanie to jest bardzo trudne ze względu na szalejącą wtedy inflację.
Plusem Centerteli było to, że połączenia po prostu dochodziły do skutku a rozmowy na komertel były w tej samej cenie. Komertel… kto to jeszcze pamięta?

Edit (październik 2012r.)
Znalazłem mirror strony poświęconej NMT, gdzie są opisane ceny. Ponieważ stawki wyrażano w USD, przy każdej fakturze należność była przeliczana po kursie NBP. W 1995r. za przyłączenie do sieci abonent płacił 500 USD, miesięczny abonament wynosił 25 USD, a rozmowy w sieci Centertel kosztowały 0,34 USD w szczycie, 0,10 USD poza szczytem, do sieci TPSA 0,54/0,10 USD za minutę, odbieranie rozmów tak samo, jak ich wykonywanie – 0,54/0,10 USD za minutę. Połączenia międzynarodowe kosztowały 0,54 USD + stawka TP S.A. W połowie 1995r. średnie wynagrodzenie nie przekraczało 300 USD miesięcznie.
Szczegółowe porównanie do dzisiejszych realiów pozostawię Czytelnikom. Nadmienię tylko, że według bilingu z mojego prywatnego telefonu w wrześniu 2012r. przegadałem ponad 1000 minut, rachunek nie przekroczył 90 zł, włącznie z roamingiem.