Przez niedopatrzenie kontroli jakości we francuskiej firmie Gemalto, wielu klientów niemieckich banków miało przykrą niespodziankę – najpopularniejsze w Niemczech karty EC przestały działać na początku roku. Karta EC jest bezpłatną usługą wielu banków w tym bardzo popularnych Spaarkasse, służy do wypłat pieniędzy, transakcji bezgotówkowych oraz obsługi konta za pomocą bankomatu. Klient nie musi posiadać konta z obsługą przez Internet.
Felerne mikroprocesory Gemalto zostały wyprodukowane przez zaledwie jedną z linii, ale i tak około miliona kart działa źle. Oczywiście niemieccy informatycy szybko znaleźli obejście problemu i przeprogramowano bankomaty. Niemniej problem źle wykonanych francuskich mikroprocesorów pozostał i posiadacze takich kart będą mieć kłopoty przy wypłacie za granicą, także w Polsce.
Problemy roku 2010 były zapowiadane jeszcze przed rokiem 2000 (pamiętacie słynną „milenijną” ?). W przypadku kart mikroprocesorowych dotyczy to większych potrzeb związanych z buforem (od 1k do 4k). Gdy bufor jest niewystarczający (czytaj: producent oszczędził na karcie lub mikroprocesor jest uszkodzony), przeskoczenie w rok 2010 powoduje problemy. Prawdopodobnie banki czeka wymiana kart, być może część niemałych kosztów będą chciały przerzucić na francuskiego producenta, który dopuścił się takiego niedopatrzenia.
Dlaczego EC są takie ważne dla Niemców?
Bo są obciążone znacznie mniejszą prowizją sprzedawcy niż karty systemu Visa. Popularne w Polsce kredytowe Visy nadal są rzadkością u naszego zachodniego sąsiada.
Kredytową Visą, także wydaną przez polski bank, można zapłacić na niemieckiej stacji benzynowej, w hotelu czy restauracji, da się także kupić bilet lotniczy czy kolejowy. W mniejszym sklepie lub przy zakupie biletu komunikacji miejskiej, lepiej mieć EC niż Visę. To samo dotyczy sklepów MediaMarkt, gdzie nie da się zapłacić Visą – sprawdzałem w Monachium. Słyszałem od koleżanki (mieszka w Düsseldorfie), że zakupy za kilka tysięcy Euro w domach handlowych często robią Rosjanie. Obok kasy stoi bankomat i w razie potrzeby obsługa tłumaczy po rosyjsku sprawę prowizji, zachęcając do korzystania z bankomatu i zapłaty gotówką.
Wydaje się, że problem uszkodzonych kart nie dotyczy polskich banków, nic na ten temat nie słyszałem.