Gdyby tak podsumować co w tej chwili ma Oracle, po przejęciu firmy Sun, powstałaby długa lista. I tak nie są to wszystkie produkty…
- Korporacyjną bazę danych, będącą niekwestionowanym liderem rynku.
- System ERP wraz z dodatkowymi narzędziami, mnóstwo aplikacji biznesowych.
- DWA ważne biznesowe systemy operacyjne, w tym :
jeden o unikalnych właściwościach skalowalności, wydajności i bezpieczeństwa (Solaris) oraz
drugi będący standardem dla baz danych w klasie średniej (własna komercyjna dystrybucja Linuksa w pełni zgodna z Red Hat Enterprise Linux plus wsparcie dla RHEL, lidera korporacyjnych dystrybucji). - Kompletne środowisko aplikacyjne pracujące w tych systemach.
- Język programowania Java oraz narzędzia deweloperskie do niego (i do paru innych technologii też), co ma swoje ważne konsekwencje biznesowe.
- Lekką bazę danych w technologii open source (lider rynku w hostingu klasy średniej, MySQL) oraz własnościowe rozwiązanie dodające do niej pełną obsługę transakcji.
- Pakiet biurowy, który w sektorze MSP z powodzeniem może konkurować z Microsoft Office.
- Środowisko open source skupione wokół projektów MySQL, Open Office, Open Solaris oraz Java.
- Narzędzia do zdalnych połączeń (Sun Secure Goobal Desktop, dawniej Tarantella).
- Gotowe rozwiązania terminalowe o bardzo dobrze dopracowanej strategii wdrożenia i niskim zużyciu energii (Sun Ray).
- Własne procesory SPARC i całe linie gotowych do użycia serwerów: od entry level po high enterprise. Gotowe i niezawodnie działające konfiguracje klastrowe oraz własna wirtualizacja w Solarisie.
- Urządzenia storage, a nawet sieciowe.
Czy w tej chwili można wybudować firmę w całości na oprogramowaniu firmy Oracle, używając przy tym większości sprzętu z tej samej stajni? Zdecydowanie tak.
Moim zdaniem chłopaki z Oracle’a mają już prawie wszystko. Teraz czeka ich tylko przygotowanie własnej desktopowej dystrybucji Linuksa, dopracowanie Solarisa na stacje robocze bądź użycie terminali Ray. Gdy to się uda, wystarczy obliczyć koordynaty w USA i oddać tam salwę. I nie będzie to kapiszon. Od tej salwy zadrżą na pewno szyby w oknach w HP (która to firma właśnie z Oraclem robiła pierwszą Database Machine), w IBM (wiadomo dlaczego, dodajcie jeszcze fakt, że Big Blue zamierza zabiegać o klientów Suna) i w Microsofcie, zwaszcza w części do spraw technologii korporacyjnych.
Czego jeszcze może brakować Oracle? Mistrzowskiego marketingu. Przynajmniej na razie.








